szybkie pozyczki

Magdalena i Przemysław Kozłowscy – zwariowane (na punkcie sportu) małżeństwo z Poznania. Entuzjaści sportów wszelakich. Przemek szczególnie umiłował bieganie oraz triathlon. Prowadzą blog Tri-Ironica oraz fanpage Garnek Mocy. Zawodowo związani z firmą oferującą między innymi interaktywne meble.

Meble interaktywne – brzmi ciekawe! Ale co to właściwie jest?
- Tak naprawdę to nie tylko meble, ale o wiele więcej. GLIP sp. z o.o. to firma, która produkuje i wynajmuje multimedialne stoły, infokioski, totemy, ekrany czy też interaktywne podłogi i hologramy.

Poza powierzchniami interaktywnymi, projektujemy także autorskie aplikacje dostosowane do środowiska wielodotykowego. Realizujemy kompleksowe wdrożenia, doradzając oraz przygotowując multimedialne instalacje, co jest bardzo inspirującym i dającym dużo radości zajęciem.

Zostawmy sprawy zawodowe i przejdźmy do Waszej, chyba największej pasji, jaką jest sport. Zawsze byliście tak aktywni?
- Z tą aktywnością sportową bywało różnie. Na pewno zawsze było nam trudno „usiedzieć w miejscu", spędzać wolny czas przed „przysłowiowym" telewizorem. Takie typowe uprawianie sportu pojawiło się jednak później. Po drodze jeszcze był squash, w który w ramach ruszania się i rozrywki graliśmy 1-2 razy w tygodniu. Było to oczywiście czysto amatorskie granie, ale sprawiało dużo radości. Następnie pojawił się temat przebiegnięcia maratonu przez Przemysława. Był to wynik zakładu przy piwie, o tyle trudnego do realizacji, że Przemysław nie biegał i biegać nie lubił. Wtedy zaczęliśmy biegać razem, a w wyniku tego zakładu Przemysław przebiegł 3 maratony, kilka półmaratonów i krótsze biegi, Magdalena przebiegła półmaraton i trochę krótszych biegów. No a potem pojawił się temat triathlonu- też jako wynik zakładu, oczywiście. Żeby nie było - Przemysław nie pływał - na basenie czas spędzał raczej w jacuzzi, no i nie jeździł przez dobrych kilka (kilkanaście może nawet) lat na rowerze, a już na szosówce wcale. Czyli kolejne, spore wyzwanie.

Wiemy jakie sporty lubi i uprawia Przemek, ale jakie preferuje Magda?
- Magdalena biegała, ale przez problemy z kolanem teraz biega rzadko, natomiast stała się entuzjastką innych form ruchu. Najbardziej lubi spinning (ma nawet w planach zrobić kurs instruktorski), poza tym jest fanką trx'ów, treningów funkcjonalnych, ćwiczeń ze sztangami, fightingów i innych takich. Generalnie lubi się ruszać, a w swoim ukochanym, kameralnym klubie Synergia spędza od 9 do 12 godzin tygodniowo (w zasadzie jest to Jej drugi dom!). W sezonie Garnkowym trochę mniej przez wyjazdy.

Co można znaleźć na fanpage'u Garnek Mocy i czym owy Garnek jest?
- Główne zadanie Garnka Mocy to dopingowanie zawodników i dodawanie im przez to mocy w najtrudniejszych momentach podczas zawodów. Staramy pojawiać się na dużej ilości imprez, żeby każdy triathlonista choć raz w sezonie mógł nas spotkać i pobrać bezpośrednio MOC. Poza tym, na imprezach robimy też zdjęcia, które potem każdy może sobie pobrać od nas (bez żadnych opłat, oczywiście). Bardziej problematyczne jest to w sytuacji, gdy Przemysław w danych zawodach startuje. Wtedy cała robota, czyli zarówno kibicowanie, jak i robienie zdjęć spoczywa na Magdalenie, ale jakoś dajemy sobie radę. Jeśli nie ma nas w konkretnym miejscu - a biorąc pod uwagę fakt, że triathlon stał się bardzo popularny (i dobrze), a przez to znacznie zwiększyła się ilość zawodów - przed każdym weekendem na profilu Garnek Mocy pojawia się motywacyjny wpis dedykowany wszystkim startującym zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. A przy okazji naszego hałasowania staramy się „nieść wieść", występując w koszulkach „Biegiem na pomoc" i zachęcając do wspierania tej akcji.

Chętnie wspieracie nie tylko zawodników, ale i inicjatywy charytatywne. Prawie na każdym zdjęciu widać Was w koszulkach/strojach „Biegiem na pomoc". Dlaczego wspieracie akurat tą akcję?
- To dobrze, że nas widać! Taki jest cel. Zresztą na Garnku Mocy naklejka „Biegiem na pomoc" ma swoje stałe miejsce. Na naszym drugim fanpage'u Tri-ironica, poświęconym już bardziej sportowi (naszemu codziennemu życiu, gotowaniu itp.), także propagujemy tę akcję. Inicjatyw charytatywnych jak wszyscy wiemy jest mnóstwo, bo niestety potrzebujących jest cała masa. Nie da się jednak pomagać wszystkim. My lubimy pomagać (wspieramy także inicjatywę Marcina Koniecznego „Nie ma nie mogę", a także pomagamy jeżom), a pomaganie przez konkretne działania, promujące zdrowy styl życia - tutaj akurat uprawianie sportów - a przy okazji także dobrą zabawę, to według nas strzał w dziesiątkę. Także Biegniemy z Wami na pomoc, i nie zamierzamy zwalniać.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Fundacja SYNAPSIS, ul. Ondraszka 3, 02-085 Warszawa, tel./fax: (+48 22) 825 87 42, e-mail: biegiemnapomoc@synapsis.org.pl
KRS 0000045919, NIP 526-030-25-22, BNP Paribas Bank Polska SA 46 1600 1169 0003 0132 3566 4001